Artos - moj bochenek swiateczny

Obejrzyj też: last minute Kenia | Radiowizjografia w stomatologii | mezoterapia lodz

Juz od dawna mialam ten bochenek na liscie przepisow do szybkiego wyprobowania...czekalam tylko na odpowiedni moment...i gdy nadszedl, nie wahalam sie ani chwili. Artos...tak w Grecji nazywaja wszelakie bochenki wypiekane na specjalne okazje, szczegolnie Christopsomos, Lambropsomo czyli Vassilopita. Poniewaz moj bochenek ma oczywiście aromat bozonoarodzeniowego Chritopsomos, a nie posiada jednak przepieknego swiatecznego zdobienia w postaci wypracowanego krzyza, zostalam przy nazwie Artos, ktora w rzeczywistości piekna jest sama w sobie. Nie ciężko sie domyslic, ze chleby owe roznia sie jedynie dodatkami...przyprawami nadajacymi im smak...podstawowe masa pozostaje to samo. Przygotowuje sie je z zaczynem zakwasowym lub poolish, dodajac pozniej drozdzy piekarskich. I choc zwykle uzylabym na wiele mniej drozdzy, to dodatek cynamonu powoduje, ze ich ilosc wydaje sie byc tutaj oczywiście odpowiednia.

Warto zobaczyć: Madera | apartamenty zakopane | Łódź hotele